Jak uwolnić swój potencjał

Jak uwolnić swój potencjał – wywiad z dr. Zofią Migus

Pytanie: O co chodzi z tym potencjałem, który ponoć tkwi w każdym człowieku i trzeba go rozwijać? Czy w życiu nie robimy wszystkiego aby było ono jak najlepsze, nie staramy się wykorzystać wszystkich szans?

Odpowiedź:  Ale skąd mamy wiedzieć czy okazje, które spotykamy w życiu są dla nas szansą, czy raczej powinniśmy je ominąć? Co to znaczy „robimy wszystko aby życie było jak najlepsze”? Aby podjąć właściwe decyzje, dokonać najlepszych dla siebie wyborów, musimy poznać siebie. Proszę mi uwierzyć, niewielki procent ludzi ma samoświadomość, czyli zna swoje mocne i słabe strony, wartości na jakich chce oprzeć swoje życie, wie w jakich kierunkach chce się rozwijać. Ta świadomość jest potrzebna do rozwinięcia swojego potencjału i musi mieć wpływ na decyzje jakie podejmujemy w życiu.

Pytanie: Dlaczego nie korzystamy ze wszystkich naszych możliwości?

Odpowiedź: Powstrzymuje nas to, że nie wierzymy w siebie. Potencjał jaki drzemie w każdym człowieku, to zbiór talentów i możliwości jakie mamy do wykorzystania. Nie ma człowieka bez potencjału. Problem polega na tym, że większość ludzi blokuje przeświadczenie o braku talentu. Są tacy, którzy nigdy nie dowiedzą się, że gdzieś w nich śpią predyspozycje  do pisania, malowania, tworzenia muzyki, umysłowość odkrywcy, czy wynalazcy, wrodzona łatwość jednania sobie ludzi lub organizowania pracy.

Pytanie: A jeśli się tego nie dowiedzą, to oznacza, że w jakimś sensie marnują swoje życie

Odpowiedź: Niestety tak. Dlatego warto poświęcić nieco wysiłku aby odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.  Pozwoli to nam obrać właściwy kierunek w życiu i w ostateczności osiągnąć zadowolenie z życia, poczucie spełnienia oraz szczęście.

Pytanie: To w takim razie jak odkryć do czego jesteśmy powołani w życiu i w jakim kierunku powinniśmy się rozwijać?

Odpowiedź: Powinniśmy przede wszystkim uwierzyć w siebie. Odrzucić ograniczające przekonania typu „to nie dla mnie”, „inni są zdolniejsi”, „oni to mogą osiągnąć a ja to na pewno nie”. Dobrym pomysłem jest zapoznanie się z biografiami ludzi, którzy w historii dokonali przełomowych odkryć, wynalazków, którzy swoim życiem udowodnili, że można przesunąć granice osiągnięć ludzkości. Uwierzmy w to, że to są/byli tacy sami ludzie jak my. Mieli może więcej determinacji i… właśnie wiary w swoje możliwości. Ludzkie ciało a przede wszystkim umysł ma mnóstwo niezbadanych jeszcze możliwości jak chociażby wpływ podświadomości na nasze życie. Proszę mi uwierzyć – każdy z nas może „zaprogramować się” do osiągnięcie szczęścia. Celowo używam słowa „szczęście” zamiast „sukces”, który kojarzy się z dobrami materialnymi. Kolejne ważne zadanie na naszej drodze do rozwijania potencjału to poznanie siebie. Znajomość siebie pozwala świadomie kształtować swoje życie.

Pytanie: W jaki sposób poznać siebie?

Odpowiedź: Proponuję szczerość wobec siebie. Każdy z nas ma odczucia co do siebie, jaki jest naprawdę. Nie zawsze się do tego przyznajemy nawet przed sobą. Wymaga to odwagi – uświadomić sobie zwłaszcza swoją „ciemną stronę” – wady i ułomności. Jednak dopiero prawdziwy obraz nas samych jest podstawą do dalszej pracy nad sobą. Jeśli brakuje nam pewności, czy dobrze odczytaliśmy nasze cechy, skorzystajmy z zaawansowanych testów psychologicznych, osobowościowych.

Pytanie: Co nam może przeszkodzić w rozwijaniu potencjału?

Odpowiedź: My sami! A raczej nasze złe nawyki lub negatywne odczucia: żal, lęk, gniew, smutek. Z nawykami trzeba po prostu pracować – eliminować te złe a wprowadzać i wzmacniać dobre. Są na to sposoby. Poradniki, szkolenia, coaching. Co do negatywnych, destrukcyjnych uczuć to proponuję skończyć z narzekaniem, z życiem przeszłością i jej rozpamiętywaniem a w zamian bardziej optymistycznie spojrzeć na świat.

Pytanie: Co nam jeszcze będzie potrzebne aby w pełni wykorzystać swoje możliwości?

Odpowiedź: Nasz własny system wartości, który musimy określić. Przypomnijmy sobie kluczowe momenty naszego życia i najważniejsze decyzje jakie podejmowaliśmy. Zwróćmy uwagę na te decyzje, które okazały się dla nas najlepsze a jednocześnie podejmując je czuliśmy, że jesteśmy w zgodzie ze sobą. Czasami wymagały one dużej odwagi lecz w ostatecznym rozrachunku opłacało się je podjąć. Właśnie w takich chwilach kierowaliśmy się naszą hierarchią wartości. Od teraz niech to będzie nasz wewnętrzny kompas. Spoglądajmy na niego często, szczególnie w trudnych chwilach, a osiągniemy cele, które sobie wyznaczymy.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

dr. Zofia Migus

Z wykształcenia jest filozofem – pracuje jako nauczyciel akademicki i konsultant biznesowy. Zajmuje się budowaniem najbardziej efektywnych i skutecznych modeli zarządzania. Wierzy, że największą wartością organizacji jest człowiek.

Powiązane artykuły: